Kiedy dziecko jest bardzo malutkie zadaje dziennie setki pytań i musi wszystkiego dotknąć, by sprawdzić, o co chodzi. Jego zachowania cechuje zasada reagowania po omacku. Nic dziwnego, wszak człowiek rodzi się z całkowicie pustym twardym dyskiem. I dopiero później, przez cały swój żywot, zapisuje na nim dane niezbędne do wielokrotnego odtwarzania i rozsądnego reagowania w powtarzających się sytuacjach
Bida w argumentach panuje w poczynaniach naszych służb specjalnych i policji. Niestety, polskie instytucje mające zagwarantować obywatelom bezpieczeństwo, wyglądają jakby posiadały w głowie nie nowoczesne, liczone w setkach gigabajtów, twardziele HDD, a co najwyżej zwykłe dyskietki. I to dodajmy, że dyskietki świeżo po formatowaniu.
Sprawa Barbary Blidy. Owszem, jest już trochę przejedzona, ale wciąż nie ma wiarygodnej wersji wydarzeń. Istnieje mnóstwo podejrzeń, jakoby działania podjęte owego ranka były dyktowane przez przełożonych z najwyższej półki. ABW wiedziało, że Blida posiada broń. Pomimo tego pierwszym krokiem nie było odnalezienie i zabezpieczenie owej broni, lecz pozwolenie byłej minister na kilka samotnych chwil w łazience. Cały plan zdarzeń jest owiany niedomówieniami, nonsensami i rzekomymi faktami ewoluującymi z prędkością światła. Pitagoras przewraca się pewnie w grobie słysząc, że istnieje kilka wersji oficjalnej wersji zdarzeń. Toż to matematycznie niemożliwe, winniśmy dostać Nobla – polski rząd posunął się już do klonowania jednej sytuacji i podawania jej w różnych odcieniach.
Zaraz po tragedii koordynator służb specjalnych Zbigniew Wassermann zapewnił, że wszystko było nagrywane kamerą przez osobę specjalnie do tego przeznaczoną. Kilka godzin później stwierdził, że jednak nagrania nie ma, bo kamerzysta w ogóle nie wszedł do mieszkania podejrzanej. Paranoja! To tak, jak zamówić prostytutkę, po czym zaprowadzić do kąta i kazać jej tam stać, a samemu wylegiwać się w łóżku! Przepraszam za to porównanie, ale w ostatnich miesiącach Rząd polski i nierząd wydają mi się być synonimami. I jeszcze ciekawostka – kościół nie grzebie samobójców, prawda? A Barbarze Blidzie - samobójczyni wystawiono wielki pogrzeb kościelny. Fakt ten zauważył Jerzy Urban.
Może kiedyś nasze praprawnuki dowiedzą się, jak było w rzeczywistości. Cała ta sprawa jest grubymi nićmi szyta i osobiście uważam to za zwyczajne zabójstwo zlecone przez urzędników państwowych z najwyższej półki. To nie pierwszy taki przypadek w historii Polski wyzwolonej z rąk radzieckich. Przypomnijmy sobie aferę F.O.Z.Z. i tajemnicze okoliczności śmierci i pobić kilku głównych (anty)bohaterów tejże sprawy.
Szczęściem w nieszczęściu jest stwierdzenie, że nie tylko u nas takie rzeczy się dzieją. Wszędzie dochodzi do przestępstw dokonywanych nad głowami nieświadomych obywateli. Dla przykładu choćby słynna sprawa zabójstwa prezydenta USA J.F. Kennedy’ego. Globalna wioska wre…
Autor: Jakub Wątor
http://www.blog.student.kielce.pl
Centrum Informacji Studenckiej nie ponosi odpowiedzialności za nie.
Kultura policjantów również pozostawia wiele do życzenia. Potrzeba chyba wymiany kilku pokoleń, żeby wreszcie nastał jakiś poziom przyzwoity, bo póki co wciąż u mundurowych panują przyzwyczajenia i standardy rodem z M.O., do której przyjmowano pierwszego lepszego ochotnika, który potrafił mówić tylko "k*rwa" i bić po ryju.
Ciekawe ilu z gliniarzy ma faktury i rachunki na posiadane przez nich odtwarzacze DVD, komputery, programy itd.
Zawsze mnie interesowało, co się dzieje z takimi przedmiotami, gdy ich właściciel nie został odnaleziony. Czy nie powinny zostać zlicytowane na ogólnie dostępnych aukcjach ??? Jakoś o czymś takim nigdy nie słychać.
Wniosek jaki się nasuwa to taki, że niestety podobnie jak to miało miejsce w przeszłości, także i dzisiaj wśród funkcjonariuszy są "bezkarni" złodzieje.
Co się tyczy śmierci Barbary Blidy to nie zdziwiłbym się, gdyby jej ktoś pomógł w tym "samobójstwie" osobiście uważam, że oficjalna wersja to bzdura.
p.s.
niedawno mój znaomy był świadkiem jak drogówka zatrzymała w Kielcach 60 letnią kobietę, która zapomniała włączyć światła, pomachał niebieski lizakiem po czym normalnie w świecie wywlukł za fraki kobitę ordynarnie ją besztając, na co ona omal nie zemdlała... oto nasza policja... debile, tchórze, miernoty i idący na łatwizę niedouczeni cwaniacy, zbijający punkty na ppierdołach. To ludzie którzy czekają tylko by dochrapać się emeryturki bo bronić nas przed przestępcami to im się nie opłaca... (żeby nie było powyższe słowa wygłosił kiedyś w prywatnej rozmowie jeden z oficerów policji, który ma już tego G...WNA dosyć)